Wielki suckces podziemia

Wrzasnęłam ze szczęścia na wieść o tym, że Polska publiczność wybrała zespół Shata QS w programie Must Be The Music. To utwierdziło mnie w przekonaniu, że Polski słuchacz wie co dobre. Dało to wiarę naszą muzyczną inność, daleką od słowiańsko - bałkańskich wpływów.

Kamień dosłownie spadł mi z serca. Zespół - petarda. Wiadomo, na bębnach ulubiony polski bębniarz, na klawiszach ulubiony wrocławski klawiszowiec, moja najlepsza sekcja rytmiczno - muzyczna, żyleta. Do tego wokalistka. Daleka od polskich kanonów wokalistyki. Bez zbytniego wysiłku po polsku. Bardzo nośne angielskie teksty: Małgosia Kuś.

Sama wielokrotnie słyszałam, że muzyka soul nie ma w Polsce sensu, więc tym bardziej rozpiera mnie wielka duma, że nie dość że zespół ( prawie ) z Wrocławia, moich rodzinnych stron, to jeszcze w mojej ulubionej kolorystyce dźwiękowej.
Od dzisiaj wierzę w cuda. W cuda muzyczne nad Wisłą. Dziękuję za uwagę i idę oblewać sukces przyjaciół :-)


Trwa ładowanie komentarzy...